Nie jestem lekarzem. Miałem kiedyś silne zawroty głowy i oczopląs.Wizyty u licznych specjalistów nie wyjaśniały konkretnej przyczyny.po kilku tygodniach przypomniałem sobie,że bolał mnie ząb pod koroną /kieł/ i postanowiłem go znieczulić wacikiem nasączonym spirytusem. Ból ustąpił ale wacik wciąż pozostawał i przez dwa tygodnie przez ten nerw alkohol był dozowany chyba do mózgu. w każdym bądź razie po usunięciu wacika po jednym lub dwóch dniach objawy ustąpiły. Inną przyczyną było też zażywanie lecytyny.ponieważ podejrzewałem ją to robiłem przerwy jednodniowe. Dopiero zupełne odstawienie leku po paru dniach przyniosło ustąpienie objawów. Należy też przypomnieć sobie co j a zrobiłem ostatnio lub zjadłem co mogło spowodować te objawy. Regularne wypróżnianie się ma wpływ na ból głowy i zawroty.
Ale tu chodzi o inne zawroty - pojawiają się raz na kilka lat, są nagłe, silne i trwają kilka godzin po czym samoistnie ustępują. Istnieje tylko jedna prawidłowość: zawsze pojawiają się w okresie letniego urlopu lub bezpośrednio po, a więc wtedy gdy się dużo leniuchuje, niezdrowo odżywia i częściej "piwkuje". Nie mają jednak nic wspólnego ze stanem nietrzeźwości.
Nie jestem lekarzem. Miałem kiedyś silne zawroty głowy i oczopląs.Wizyty u licznych specjalistów nie wyjaśniały konkretnej przyczyny.po kilku tygodniach przypomniałem sobie,że bolał mnie ząb pod koroną /kieł/ i postanowiłem go znieczulić wacikiem nasączonym spirytusem. Ból ustąpił ale wacik wciąż pozostawał i przez dwa tygodnie przez ten nerw alkohol był dozowany chyba do mózgu. w każdym bądź razie po usunięciu wacika po jednym lub dwóch dniach objawy ustąpiły. Inną przyczyną było też zażywanie lecytyny.ponieważ podejrzewałem ją to robiłem przerwy jednodniowe. Dopiero zupełne odstawienie leku po paru dniach przyniosło ustąpienie objawów. Należy też przypomnieć sobie co j a zrobiłem ostatnio lub zjadłem co mogło spowodować te objawy. Regularne wypróżnianie się ma wpływ na ból głowy i zawroty.
Ale tu chodzi o inne zawroty - pojawiają się raz na kilka lat, są nagłe, silne i trwają kilka godzin po czym samoistnie ustępują. Istnieje tylko jedna prawidłowość: zawsze pojawiają się w okresie letniego urlopu lub bezpośrednio po, a więc wtedy gdy się dużo leniuchuje, niezdrowo odżywia i częściej "piwkuje". Nie mają jednak nic wspólnego ze stanem nietrzeźwości.
Dodaj nowy komentarz