Ciągle się boję, że będę mieć zawał
Witam, mam 33 lata, od roku leczę się na nerwicę lękowa. Boję się strasznie tego, że nagle serce mi się zatrzyma i dostanę zawału. Mam małe dziecko, chodzę na terapię, biorę proszki.
W zeszłym roku miałam robione 40 razy EKG – nic, idealnie. W tym roku w styczniu przebywałam 7 dni w szpitalu – dodam, że miałam silne bóle klatki, pieczenia i szczypania. W szpitalu miałam porobione wszystkie badania – EKG – dobre, cholesterol – 186, cukier – 78, ciśnienie – 135/80, wydolna krążeniowo, wykluczono wieńcówkę, stwierdzili zaburzenia rdzeni kręgowych i splotów nerwowych w odcinku szyjnym i piersiowym, przepuklinę przełyku. A ja nadal drżę o zawał, po prostu myśli i lęki zrujnowały mi życie. Proszę o pomoc. Czy ten zawal to tak nagle hop-siup i po człowieku?
Witam serdecznie!
Przede wszystkim powinna Pani zastanowić się, dlaczego tak bardzo obawia się Pani zawału. Może ktoś z Pani bliskich lub znajomych przeszedł zawał, co w jakiś szczególny sposób utkwiło w Pani psychice.
Aby Panią uspokoić - zawał serca u tak młodej osoby, bez towarzyszących schorzeń, po prostu się nie zdarza.
Do zawału, czyli martwicy serca, dochodzi w wyniku zamknięcia naczynia wieńcowego. Naczynia wieńcowe to naczynia, które dostarczają tlen do serca. Jeżeli krew przestaje w nich płynąć - serce ulega niedotlenieniu, a komórki mogą obumierać. Naczynia wieńcowe ulegają zwężeniu w przebiegu miażdżycy, co jest spowodowane nieprawidłowym odżywianiem się, wysokim poziomiem cholesterolu, a taki proces trwa wiele lat.
Nie jest możliwe, aby w przypadku dobrych wyników badań istniało dla Pani zagrożenie w postaci zawału.
Proszę zatem przestać się martwić, zacząć uprawiać sport, prawidlowo się odżywiać, cieszyć się z czasu spędzonego z dzieckiem. Teraz jest właśnie czas na to, aby zapobiegać chorobom, które mogą rozwinąć się dopiero za 20-30 lat.
Pozdrawiam serdecznie
- Zaloguj się lub utwórz konto aby dodać komentarz




Komentarze
BARDZO DZIĘKUJĘ ZA SZCZEGÓŁOWE WYJAŚNIENIA. W CHWILI ATAKU PO PROSTU CZYTAM PANI DOKTOR WYJAŚNIENIE I MI LŻEJ... POZDRAWIAM SERDECZNIE.
Cieszę się i trzymam za Panią kciuki. Pozdrawiam serdecznie
Brawo ! Dla Pani Doktor :) Fachowo i miło powiedziane :) Oby wszyscy lekarze mieli takie podejście :)
Nie chce nikogo straszyć, ale poznałam ostatnio kilka osób w wieku 20 paru lat z udokumentowanym zawałem, więc chyba odpowiedź miała być czysto uspokajająca.
Witam ponownie,
Odpowiedź była przeznaczona dla osoby, która jak podkreśliłam - nie ma stwierdzonych schorzeń towarzyszących. U takich osób prawdopodobieństwo zawału jest bliskie zeru.
Nie neguję, że zawały serca dotyczą także osób młodych. Zazwyczaj jednak są konsekwencją schorzeń takich jak zapalenie naczyń, wrodzone stany nadkrzepliwości, wady wrodzone, otyłość, ale także palenia tytoniu lub zażywania kokainy itp.
Proszę uważniej czytać pytania i odpowiedzi w dyskusjach w jakich zabiera Pani głos.
Pozdrawiam
Witam!
Mam 37 lat. 9 stycznia tego roku przeszłam ostry zawał serca. Nigdy nie wcześniej nie miałam problemów z sercem. Jestem osobą szczupłą-160 cm, 51 kg. Cholesterol w normie, nigdy nie paliłam papierosów, nie zażywałam narkotyków. Fakt, że nie uprawiam sportu i prowadzę raczej siedzący tryb życia. Chociaż mając dwoje dzieci (2 latka) trudno siedzieć bezczynnie. Pracuję zawodowo. Mam tzw "przejmujący się" charakter.
Generalnie po przejściu zawału byłam i jestem do tej pory w szoku. Leczę się u psychiatry (mam również sesje u psychoterapeuty), bo teraz po prostu się boję. Miałam koronarografię, która nie wykazała żadnych zmian. Próba wysiłkowa wyszła ok., badania krwi ok. Holter 2x-nie wykazał istotnych w pracy serca. Lekarze nie potrafią powiedzieć dlaczego tak się stało. Był to prawdopodobnie skurcz tętnicy. Tylko czy to się może równie niespodziewanie powtórzyć? Aktualnie biorę tylko pół tabletki c*******(5)-rano i 1x*****(wieczorem).
Proszę o słowa otuchy, bo czasami mam trudny czas i męczące myśli. Pozdrawiam