abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Powikłania zawału

autor: Lekarz Karolina Kropiewnicka-Buczek
27 wrzesień 2009, godz. 08:28

Do powikłań wczesnych należą zaburzenia rytmu, które występują u ponad 95% pacjentów. Najbardziej niebezpiecznym z nich jest migotanie komór, które nie leczone prowadzi do zatrzymania krążenia i zgonu.

80% przypadków migotania komór ma miejsce w ciągu pierwszych 24 godzin od zawału. U 1/3 pacjentów po zawale występuje niewydolność serca. Oba te wczesne powikłania (migotanie komór i niewydolność serca) są najczęstszą przyczyną zgonów pacjentów po zawale.

Wczesnym powikłaniem może być też pęknięcie ściany serca i tamponada serca.

Do powikłań późnych należą:

  • tętniak ściany serca (uwypuklenie martwej części mięśnia sercowego – mogą zbierać się tam skrzepliny, które potem grożą zatorem płuc),
  • zatory tętnicze,
  • zespół pozawałowy Dresslera (występuje 2-6 tygodni po zawale w postaci zapalenia osierdzia lub opłucnej
  • niewydolność krążenia
  • nawrót zawału


Czy zawał serca grozi śmiercią?

Niestety tak. Około 30% chorych na zawał mięśnia sercowego umiera w ciągu 24 godzin choroby często przed przyjęciem do szpitala. Najczęstszą przyczyną jest migotanie komór. Następne 10-20% umiera w szpitalu. Ryzyko najgroźniejszych dla życia powikłań jest największa bezpośrednio po zawale, dlatego najważniejsze jest jak najszybsze dostarczenie chorego do szpitala i rozpoczęcie leczenia. W ciągu 2 lat po zawale umiera kolejne 5-10% pacjentów w mechanizmie nagłej śmierci sercowej.

Źródło: "Choroby wewnętrzne" pod redakcją Prof. dr hab. A. Szczeklika


Komentarze

24.11.2009 12:55
regina1

Jestem po zawale serca, którego efektem był tętniak komory lewej. To prawda, nasze lecznictwo, zwłaszcza w małych miastach, nie jest przystosowane do leczenia zawałów. Leczę się w Poradni Niewydolności Serca we Wrocławiu. Wszczepiono mi kardiowerter defibrylator i przeprowadzono operację usunięcia tętniaka komory. Ale tylko wielkiemu zaangażowaniu lekarzy tego ośrodka leczniczego we Wrocławiu zawdzięczam dzisiejszy komfort życia.