- abczawal.pl
- Historie Użytkowników
- Skomentuj mój przypadek - zawał serca
Skomentuj mój przypadek - zawał serca
Witam wszystkich. Mam 43 lata i 2 września (2009) przytrafił mi się zawał (nstemi). Niestety, paliłem jak smok, 2 paczki na dobę, a przy tym ostatnio było sporo stresu. Objawy były takie, że ok. godz. 10 poczułem silne i intensywne pieczenie, czy raczej ucisk, w klatce piersiowej. Towarzyszyły temu bóle w obu przedramionach (od nadgarstków do połowy przedramienia), też coś jakby wrażenie silnego puchnięcia, pieczenia czy ucisku. I przy tym jakiś dziwaczny, niczym nieuzasadniony, dość duży niepokój. Trwało to ok 15-20 min. i przeszło. Ponieważ samo przeszło więc uznałem, że wybiorę się do lekarza po odebraniu córki ze szkoły. Ok. godz. 12 sprawa dokładnie się powtórzyła więc uznałem, że dalej eksperymentował ze sobą nie będę i poszedłem do lekarza. EKG nic nie pokazało. Na szczęście lekarz wypisał mi skierownie do szpitala i tam w kilkugodzinnych odstępach wykonano 3 analizy krwi pod kątem obecności troponiny i wyszło kolejno: 0,2....0,84....2,94, czyli zawał:( Dalej sprawy poleciały szybko; po trzech godzinach leżałem już na koronarografii - diagnoza - choroba niedokrwienna serca 1-naczyniowa (LAD - krytyczna stenoza w części proksymalnej LCA). I od razu akcja - skuteczna implantacja stentu BMS (Skylor). Do wypisu czułem się bez zastrzeżeń, ale zaraz potem zacząłem odczuwać pewne lekkie dolegliwości (coś jakby chwilami lekko mnie "drapało" w klatce, chwilami leciutkie bóle - trudno nazwać to nawet bólami - może coś jakby minimalne gniecenie w klatce piersiowej, co dzisiaj jakby wyraźniej czułem, ale przeszło. Zaznaczę, że chociaż ograniczyłem palenie z przeżuceniem się na znacznie lżejszy "kaliber", to jak dotąd nie jestem w stanie znaleźć w sobie tyle siły, by rzucić plugastwo całkowicie. Dodam także, że nieco samowolnie podmieniłem sobie Plavix na Clopidix (4-krotnie tańszy generyk). Uprzejmie proszę o komentarze (poza komentowaniem kwestii palenia, bo tutaj znam ewentualne reakcje). Pozdrawiam wszystkich




witaj Andrzeju ! Mam 48 lat ,zawał miałam 9 września i też dopiero próby na troponiny wykazały że to zawał -tak jak Ty trafiłam natychmiast na koronarografię ...leżałam w Aninie bo najbliżej mojego miejsca zamieszkania( biorę areplex,acard, concor cor . tritace )kłucia odczuwam i odczuwałam to normalne , pytałam lekarza bo jeżdżę teraz 3 razy w tyg na rehabilitację - a co do palenia wybacz ale muszę.... ...koniecznie rzuć!!!!!!!! pozdrawiam
EWA :)
Mój wujek zmarł na zawał serca .. [*] {wczoraj} : (((( Bardzo mi Go szkoda :(( Ale żadnych objawów nie było ..nic go nie bolało, prócz ramion .. ;/
MÓJ DZIADZIO ZMARŁ NA ZAWAŁ W NIEDZIELĘ, MIMO PRÓBY REANIMACJI JAKĄ PODJĘŁAM Z POMOCĄ SĄSIADKI PIELĘGNIARKI,I A POTEM PRZEZ EKIPĘ KARETKI NIESTETY ZMARŁ. MIAŁ 71 LAT I NIESTETY PALIŁ PAPIEROSY. A OBJAWY BYŁY PODOBNE JAK OPISAŁEŚ TYLKO ŻE TO TAK SZYBKO SIĘ DZIAŁO, A KARETKA JECHAŁA PONAD PÓL GODZINY. TO ABSURD, BY TAK DŁUGO TRZEBA BYŁO CZEKAĆ NA POMOC. NIKT NIE MAIŁBY SZANS!!!!!!!!!!!!!!!!!
Może ktoś poczuje się oburzony, ale pal dalej! Co użyjesz to twoje. Mój ojciec nie pił, nie palił, zdrowo się odżywiał (zero smażonego) i rok temu zmarł na zawał serca. Nagle, bez żadnych ostrzeżeń. Żałuję, że nie gotowałam mu golonki, wiem, że ją uwielbiał, ale chciał długo żyć, jadł tylko gotowane. Nie mogę tego przeżyć. Pal, jak ci smakuje, jedz, to co lubisz...
Witajcie!! Mam prośbę. Możecie bardziej sprecyzować "ból ramion". Ponad rok temu miałam robione EKG wysiłkowe, Holtera. Wszystko wyszło dobrze. Poszłam tylko dlatego do Kardiologa, bo miewam dziwne objawy. Duszności, palpitacje serca, drgawki jak przy epilepsji, po prostu koszmar, ale już się trochę do tego przyzwyczaiłam. Lekarze orzekli nerwicę lękową. Ok....jednak od ok tyg. odczuwam ból w okolicy obojczyka lewego. Dziwny ból, raz jest, raz go nie ma. Rzadko, ale jednak mam uczucie delikatnego bólu? Pieczenia, ale bardzo delikatnego "na mostku". No i zadaję sobie pytanie, czy ta nieszczęsna nerwica jest na tyle wredna, że dochodzą inne objawy, czy coś jest nie tak?? Owszem palę ok.10-15 papierosów na dobę. Nie tragedia, ale jednak palę. Może ktoś z Was byłby w stanie bardziej sprecyzować ten ból ramion. Z góry bardzo dziękuję i przy okazji życzę Wam ZDROWYCH!!!I SPOKOJNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA!!!!!
Idźcie na spacer, to Wam pomoże. Pozdrawiam.
Tak owszem ten ból promieniuję do lewej ręki powodując jej drętwienie są też tzw. dusznice bolesne, czyli ból przy wdechu oraz kłucie w okolicy mostka lub pieczenie tej okolicy pojawiają się zawroty głowy uczucie zmęczenia i jakby powoli się zasypiało lepiej nie bagatelizować tych wyżej wymienionych objawów PAMIĘTAJCIE!!!!!! Jak wystąpią u kogoś lub u was to należy jak najszybciej wezwać pogotowie!!!!
Mój mąż jest alkoholikiem po 4-dniowym ciągu 01.09.2009 r miał zawał-natychmiastowa pomoc, hospitalizacja, operacja wszczepienia baypasów i 27.09.2009 był już w domu. Po trzech tygodniach od operacji -ciągi alkoholowe nawet dwu-trzy tygodniowe, leki przyjmuje sporadycznie, żadnej diety, papierosy ok.30-40 dziennie. I co wy na to, czuje się dobrze, wykańcza wszystkich wokół. Wniosek jest jeden w życiu nie ma żadnych reguł, po porostu kto ma żyć to będzie żył, pozdrawiam.
ZUPEŁNIE PRZYPADKOWO MIAŁAM ZROBIONE EKG I LEKARZ MI POWIEDZIAŁ, ŻE MIAŁAM ZAWAŁ, ALE NIE PRZEPISAŁ MI ŻADNYCH LEKÓW TYLKO KAZAŁ SIĘ ZAPISAĆ DO KARDIOLOGA. ZAPISAŁAM SIĘ, ALE TO DOPIERO ZA DWA TYGODNIE. PO PROSTU BOJĘ SIĘ, ŻE W TYM CZASIE COŚ MI SIĘ STANIE. CO ROBIĆ?
Witaj Andrzeju, ja podobnie jak ty przeszedłem zawał 13 listopada, mam 51 lat zostały mi wszczepione stenty w klinice w Zabrzu, teraz czuję się dobrze, czekam na skierowanie na rehabilitację (sanatorium). Palenie ograniczyłem, palę mniej i lżejsze z czasem chcę skończyć z nałogiem. Pozdrawiam KRYSTIAN z Katowic
mialam podobna sytuacje ale z wujkiem tez nie palil i nie pil dobrze sie odzywial a rok temu w wieku 42 lat zmarl na zawa o.O a moj tata pali i to duzo pije ale tylko na jakis uroczystosciach je co chce i zyje (bardzo sie ciesze i mam nadzieje ze 100 dozyje ) wiec moim zdaniem to niema takiego wielkiego znaczenia a znaczenie tu ma stres i stale zamartwianie sie . serdecznie pozdrawiam ;)
Dodaj nowy komentarz